Odpowiedź na pytanie czym jest życie byłaby niepełna, gdybyśmy nie znali odpowiedzi na trudne pytanie - kim jest człowiek? Zdaniem Swedenborga nikt nie wie co jest życiem człowieka, jeśli nie wie, że jest nim miłość. Miłość jest tym, co zostało człowiekowi dane jako fundamentalna zasada życia, tym, co stanowi jego duchowy kształt i formę – duszę, która jest zasadą organizacji całego ludzkiego jestestwa. Wg Swedenborga to duch stwarza materię, formuje ja i na nią wpływa. Pochodzące z miłości myślenie jest więc - według Swedenborga – pierwszym przejawem życia, którego doświadczamy, jako świadomości, „mądrości”, gdyż to on sprawia, że człowiek żyje. To wie mędrzec, kiedy go pytamy: „jeśli odrzucisz popęd, który przychodzi od miłości, co wówczas możesz jeszcze myśleć i co możesz jeszcze czynić? Czyż w tej samej mierze, co wystyga popęd miłości, nie wystygnie również myślenie, mowa i działanie? A kiedy się ona rozgrzewa, nie rozgrzewają się również i one? To, że miłość jest życiem człowieka mędrzec dostrzega jednak nie na podstawie dociekań, lecz na podstawie doświadczenia, które właśnie tak mu pokazuje. Powtórzmy za Swedenborgiem: „Nikt nie wie, co jest życiem człowieka, jeśli nie wie, że jest nim miłość”. A jeśli tego nie wie, może sądzić, że ludzkim życiem jest samo czucie i działanie, albo też sądzić, że jest nim myślenie, podczas gdy myślenie jest tylko pierwszym przejawem życia, a czucie i działanie – drugim jego przejawem. Miłość człowieka jest jego wewnętrzną naturą, sumą uczuć, przez którą jest on związany z Praprzyczyną, a przez których szczególną właściwość świadomie, na drodze żywego doświadczenia wchodzi w relacje ze wszystkim, z całym Uniwersum. Dlatego miłość jest również siłą napędową, która kieruje życie ludzkie na określone tory i pragnie wyrazić się jako całość bytu. Miłość, ta najbardziej wewnętrzna skłonność, która określa istotę człowieka, prowadzi go i kieruje nim tak, by stał się tym, czym stać się powinien. Tym samym jest ona treścią prawdziwej świadomości.
Swedenborg pisze o tym w następujący sposób: „Wszystkie popędy i myśli człowieka powstają z boskiej miłości i boskiej mądrości, które składają się na Praistotę, którą jest Bóg; popędy z boskiej miłości i myśli z boskiej mądrości, a także cały człowiek, jak i jego poszczególne części, są niczym innym, jak popędem i myślą. One dwie są jako źródła jego całego życia. Wszystko, co przyjemne i poruszające w życiu człowieka, płynie z nich właśnie; to, co przyjemne z popędu jego miłości, a to, co poruszające, z myśli, która pochodzi od tej pierwszej. Ponieważ jednak człowiek jest stworzony po to, by być przyjmującym i z zasady jest przyjmujący, jako, że kocha Boga, to znaczy, jest poruszony przez to, co jest od Boga, i myśli dzięki temu poruszeniu. Wynika stąd, iż Boska Praistota, która stwarza, jest Bożą miłością i Bożą mądrością”.
Z tego wspaniałego wyjaśnienia, czym jest miłość, i czym jest pochodząca od niej świadomość, wynika jasno, że obie są boskiego pochodzenia, i że istotą prawdziwej świadomości jest jej boska natura. Impuls życia, z którego bierze się miłość, a tym samym „to, co przyjemne” w życiu, wpływa jako „to, co poruszające” do sfery świadomego myślenia i dąży do bycia uświadomionym, oraz urzeczywistnionym.
Miłości do Boga nie należy tu zapewne rozumieć w sensie zorganizowanej religii. Miłość do Boga znaczy tu tyle, co pełne uświadomienie sobie owej wewnętrznej miłości i skłonności – uświadomienie sobie własnej jaźni.
Świadomość u Swedenborga jest tym, co w sposób świadomy zostało przez człowieka postrzeżone i pomyślane, „Cała dziedzina rozumu, albo wszystkie myśli jego świadomej sfery”. Być mądrym, czerpiąc z miłości, oznaczać musi w konsekwencji, to, że myślenie i mądrość współbrzmi w miłością, żeby działający w człowieku porządek odbierany był jako harmonijne, całościowe odczuwanie życia. Wówczas to – według Swedenborga – człowiek włączony zostaje w „porządek” i współbrzmi z Kosmosem. Jeśli w trakcie swego istnienia będzie urzeczywistniać daną mu „zasadę życia”, będzie stawał się coraz bardziej świadomy siebie, gdyż: „doskonałość życia jest doskonałością miłości i mądrości, a ponieważ wola i rozum są ich napełniającymi się naczyniami, przeto doskonałość życia jest doskonałością rozumu, a tym samym doskonałością skłonności oraz myśli”. Współczesna psychologia zasadę te nazwała „energią życia”. Na tej podstawie stworzono całościowy model oddziaływania „energii”, która dąży do rozwoju w trakcie życia człowieka. Także wg Szypowa moc będąca Siłą Sprawczą i Stwórczą we Wszechświecie, to moc miłości.
Duch i ciało tworzą jedność, decydujące jest jednak to, że ciało nic nie może samo z siebie, lecz tylko z zamieszkującego w nim ducha, jak mówi Swedenborg. Każda poszczególna myśl momentalnie oddziałuje na formę ciała – tego, co materialne. Duch i ciało znajdują się wobec siebie w nierozerwalnym związku. Jak powiada David Bohm: to, co duchowe i to, co fizyczne, tworzy jedność. Zmiana z sferze duchowej jest zmianą w sferze fizycznej, a zmiana w sferze fizycznej jest zmianą w sferze duchowej. Tak oto znana sentencja ezoteryczna „Jesteśmy tym, czym są nasze myśli” znajduje swoje uzasadnienie na gruncie przyrodoznawstwa.
Jesteśmy tym, czym są nasze myśli. Wszystko, czym jesteśmy, powstaje wraz z naszymi myślami. Naszymi myślami stwarzamy świat – Nauczał już Sidhartha Gauthama Budda (ok. 560-480 p.n.e). To magiczne zdanie przewija się dziś niemal przez wszystkie książki o „pozytywnym myśleniu” i przez literaturę ezoteryczną. Często też sugeruje się czytelnikowi, że może się stać wszystkim, o czym pomyśli. Z reguły zaleca się, by plastycznie wyobraził sobie wymarzony cel, a wówczas jego podświadomość rozpocznie wędrówkę do realizacji tego celu.
Rzekomo nowe poznanie próbuje się tu przekuć w czyn. Poznanie, które Swedenborg opisał już ponad dwieście lat temu, to mianowicie, że człowiek – co prawda w płaszczyźnie czystej myśli, gdyż myśli nie są związane ani z czasem, ani z przestrzenią – może urzeczywistnić wszystko to, co sobie wyobrazi w duchu, co ujrzy „oczyma duszy”. I tak czytamy u Swedenborga: …albowiem człowiekowi przedstawia się jako obecność to, w co myślą mocno wniknie.
Niekiedy jednakże dzisiejsi „psychotechnicy” nadużywają ezoterycznej ideologii i w swych treningach faktycznie wychodzą z założenia, że poprzez wpływ na podświadomość i zmianę treści myśli, możemy każdorazowo niemal w dowolny sposób korygować tory własnego życia. Fakt, że duch kształtuje materię, jest dziś wykorzystywany w najnowocześniejszych metodach psychologicznych szkoleń, za pomocą których w ciągu kilku lub kilkunastu dni zachęca się ludzi, nieświadomych swych duchowych umiejętności, do osiągnięcia z góry założonych rezultatów.
Tak najczęściej postępują autorzy książek o pozytywnym myśleniu, jak też zwolennicy treningu mentalnego. Wychodząc z tej prostej zasady, że to duch kształtuje materię, akcentuje się siłę wyobraźni. To ona tworzy duchowe wzorce, które mają znaleźć praktyczny wyraz w rezultatach przeprowadzanego treningu.
Ale czy uwzględnia się przy tym granice indywidualnych możliwości oraz problemy natury etycznej? Niestety, „sukces” jest dzisiaj rozumiany bardziej jako namacalny, materialny rezultat, dający się zmierzyć i zważyć, niż jako duchowe osiągnięcie i etyczne działanie, których skutki najczęściej nie są tak oczywiste i jawne.
Ezoteryka uczy nas, że myślenie wpływa na formę i kształtuje naszą rzeczywistość. A stan naszej świadomości jest impulsem, który każe energii przybierać taki, lub inny kształt. Swedenborg w związku z tym twierdzi, że skoro w całym Uniwersum każdy rodzaj energii ma określony kształt, to tak samo swój charakterystyczny kształt, swoją formę ma każda poszczególna myśl. Wszystkie uczucia i myśli człowieka mają formę, i dlatego składają się z form, gdyż formy są ich nośnikami. Dla teozofów, na przykład Anni Desant (1847-1933) i Charlesa Webstera Leadbeatera (1847-1934), było rzeczą oczywistą, że wszystkie formy myśli są określane każdorazowo przez naturę samych myśli, że myśli nadają formom ich charakterystyczny kontur. Jednak tym, co stwarza energię dającą myślom siłę potrzebną do ich urzeczywistnienia jest stanowczość woli.
Podobne zdanie na ten temat mają od wielu stuleci kahuni, a ich wiedza coraz częściej jest pozytywnie weryfikowana przez najnowszą naukę.
Ale wszystko nie jest takie proste, jak by się mogło na pierwszy rzut oka wydawać. Powyższa recepta prawie w ogóle nie zwraca uwagi na wrodzoną, wewnętrzną, psychiczną naturę człowieka. Pozytywny zwrot w życiu, długotrwały sukces nie są bowiem możliwe do osiągnięcia bez uwzględnienia najbardziej wewnętrznej, ludzkiej skłonności, najbardziej wewnętrznego uczucia.
Zaaplikowana z zewnątrz dawka nowych „myślokształtów” bez poszanowania wewnętrznej „miłości” i „skłonności”, indywidualnych możliwości i zadań, nie uczyni z nas jeszcze nowego człowieka. […]
Tylko ten, kto w zgodzie ze swą najgłębszą naturą dokonuje wyboru działania, może być zawodowo nadzwyczaj skuteczny i obciążony. Wówczas idzie on za własnym powołaniem. Jeżeli natomiast działamy wbrew naszemu wewnętrznemu przekonaniu, wbrew naszej najgłębszej wierze i miłości, której nie zawsze jesteśmy do końca świadomi, to nie sprawdzi się w naszym przypadku żaden, nawet najlepiej przemyślany program konstruktywnego myślenia. Gdyż jak powiada Swedenborg: Co należy do przedmiotu tej panującej miłości, jest ukochane ponad wszystko. To, co człowiek kocha ponad wszystko, tego w myślach nie zarzuca, ponieważ obecne jest to w jego woli i stanowi o jego najbardziej intymnym życiu… We Wszystkim, co czyni, ma na to baczenie. Zawiera się to w jego woli, jak ukryty strumień rzeczny, który go pociąga i porywa również wtedy, gdy wykonuje on coś innego; jest tym, co uskrzydla, ponieważ człowiek jest tak stworzony, jak panująca zasada jego życia.
Ta "panująca", wewnętrzna zasada życia będzie wciąż ciążyć ku przebiciu się – ponieważ dąży do spełnienia i chce być urzeczywistniona w zewnętrznym świecie. Przejawia się ona parciem ku realizacji jaźni, która – jeśli nawet najczęściej nieuświadomiona – stanowi pierwotną motywację każdego działania.
Większość ludzi nie uświadamia sobie, dlaczego czynią to, co czynią. Nieświadomie czynią w sposób właściwy lub niewłaściwy, napędzani na pół uświadomionymi skłonnościami, które stanowią ich wewnętrzny motor i uruchamiają myśli prowadzące do działań.
Przy dokładniejszym namyśle i uświadomieniu sobie własnych poczynań, prawdopodobnie każdy sam z siebie doszedłby do wniosku, jaki możemy spotkać u Swedenborga: Kto uważnie się nad tym zastanowi, ten wiedzieć może, że wszelka myśl idzie z uczucia, które należy do miłości, i że wyobrażenie myśli ma rozmaite kształty, na które rozdzielone jest ogólne uczucie; albowiem nie ma zgoła żadnych myśli ani wyobrażenia bez uczucia; dusza i życie ich stąd pochodzą.
Może to wiedza nieco skomplikowana, ciągle jeszcze mało popularna, mimo, że sięga do fundamentów bytu i natury ludzkiej. Jednak jej pogłębianie powinno stać się ważna częścią naszego życia, bez względu na wykształcenie, zawód i zainteresowania. To wiedza o fundamentach życia i naszej ludzkiej natury, niezbędna nie tylko do życia w zdrowiu i skutecznego leczenia, ale także niezwykle istotna w realizowaniu podstawowego celu życia, jakim jest pogłębianie wiedzy o sobie i otaczającym nas świecie, doskonalenie się i udane, szczęśliwe życie.
Psychosomatyka jest ścisłą więzią świadomości i ciała na każdym poziomie ludzkiego organizmu. Zanim odpowiemy na pytanie czym jest ludzkie zdrowie i choroba, musimy zastanowić się, kim jest człowiek?
Zastanawiając się nad istotą natury ludzkiej, trzeba uwzględnić cały złożony system energetyczny człowieka i przemożny wpływ tego systemu na psychikę, zachowania i stosunki międzyludzkie. Bez tego, nie uzyskamy pełnego obrazu człowieka. Ciągle jeszcze nie rozumiemy, kim jesteśmy, dlaczego myślimy, czujemy i działamy w ten, a nie w inny sposób?
Przyczyną wszystkich problemów człowieka: duchowych, mentalnych, emocjonalnych i fizycznych jest dławiący nas skurcz, czyli niezdolność do swobodnego promieniowania energii, spowodowana blokami w naszym systemie energetycznym i mięśniowo-powięziowe punkty spustowe. Każda nasza myśl, emocja, czy działanie wiąże się z wypromieniowaniem energii ze zlokalizowanego w nas pola energetycznego. Centralny punkt, z którego te energie promieniują w pole powszechne, doświadczamy jako jaźń. Jaźń jako nasze własne pole energetyczne, jak każde inne własne pole energetyczne, jest zanurzona w polu powszechnym i zasila się nim. Dlatego wszyscy jesteśmy energetycznie połączeni! Jeśli uważamy się za istoty oddzielone od innych, wypaczamy rzeczywistość. Wypaczamy ją również, myśląc, że nasz świat zamyka się w trzech wymiarach! Nadszedł czas pełnego zrozumienia siebie, a dzięki tej wiedzy otrzymamy moc przekształcenia wielowymiarowej choroby, na którą wszyscy cierpimy, w radość doskonałego zdrowia i życia. W dostrzeżeniu i zrozumieniu owych powiązań przeszkadza nieustanny szum informacyjny, który wytwarzają: nasze myśli, intencje, emocje i działania!
Mówiąc najogólniej - Choroba fizyczna jest tylko symptomem głębszych zaburzeń na poziomie energetycznym (E. Gadula 2002). Zaburzenia systemu energetycznego są główną przyczyną wszelkich zaburzeń: mentalnych, emocjonalnych i fizycznych. Jest na ten temat coraz więcej argumentów, zarówno historycznych, opartych na bardzo wielu faktach, jak i na wynikach najnowszych badań naukowych. Większość z tych problemów wcześniej czy później z poziomu energetycznego, przechodzi w cielesny, a bloki energetyczne bardzo łatwo przekształcają się w blokady mięśniowe i mięśniowo-powięziowe punkty spustowe (m-p TPs).
Utożsamiając się wyłącznie ze swoim ciałem, świadomym umysłem i zmysłami oraz wierząc, że nic więcej nie istnieje, nie jesteśmy zdolni do postrzegania rzeczywistości taką, jaką ona jest naprawdę. Sam fakt, że ciało podejmuje wysiłek, aby odzyskać zdrowie, a my nie wiemy dlaczego, sugeruje iż ciągle jeszcze bardzo mało wiemy o naturze życia.
Mimo niewątpliwych postępów medycyny w pogłębianiu wiedzy na temat naszego ciała, ciągle jeszcze zbyt mało wiemy o niematerialnej części natury ludzkiej i wzajemnych powiązań duszy z ciałem. Nadal nie rozumiemy podstawowych zasad funkcjonowania człowieka jako istoty psychosomatycznej, w najgłębszym tego słowa znaczeniu. Współczesne traktowanie psychosomatyki jako podspecjalności lekarskiej, zamiast przybliżać do poznawania wiedzy na ten temat, zdaje się tylko pozornie rozwiązywać ten problem, a w praktyce go zawęża i utrudnia tworzenie koniecznej syntezy, ogarniającej fundamenty naszej psychosomatyki.
Nadszedł czas pełnego zrozumienia siebie, a dzięki tej wiedzy otrzymamy moc przekształcenia wielowymiarowej choroby, na którą wszyscy cierpimy, w radość doskonałego zdrowia i życia.
Primum non nocere -
po pierwsze nie szkodzić
Zdrowie to nie wszystko,
ale bez zdrowia wszystko jest niczym
Centrum Rehabilitacji
Medycyny Zintegrowanej
Sportowej i Leczenia Bólu
doktora Eustachiusza Gaduli
ul. Jankowskiego 18
45-266 OPOLE
tel. 77 421-20-84
tel. 77 456-86-96
tel. 601-55-36-83
e-mail:
This e-mail address is being protected from spambots. You need JavaScript enabled to view it.
www.ekomed.opole.pl
Zapraszamy:
w poniedziałki i czwartki
w godzinach 16:00-18:00